• Najem
  • Najem po terminie - Czy umowa przedłuża się automatycznie?

Najem po terminie - Czy umowa przedłuża się automatycznie?

Krzysztof Nowak 17 marca 2026
Dłoń z długopisem nad dokumentem, obok laptop. Analiza dokumentacji, być może związanej z art. 674 kodeksu cywilnego.

Spis treści

Ten przepis rozstrzyga bardzo praktyczną sytuację: umowa najmu dobiega końca, ale lokator nadal korzysta z mieszkania, a właściciel nie reaguje albo wręcz to akceptuje. Właśnie art. 674 kodeksu cywilnego reguluje taką sytuację i w razie wątpliwości każe uznać, że najem przeszedł na czas nieoznaczony. To ważne zarówno dla najemcy, jak i dla wynajmującego, bo zmienia sposób wypowiedzenia, zakres obowiązków i moment, w którym trzeba działać zamiast liczyć na domyślne zakończenie umowy.

Najważniejsze skutki po terminie najmu

  • Jeśli najemca po terminie nadal używa lokalu za zgodą wynajmującego, najem może przejść na czas nieoznaczony.
  • Zgoda może być wyraźna albo dorozumiana, ale sama cisza nie zawsze wystarczy.
  • To nie jest zwykłe przedłużenie starej umowy, tylko nowy stan prawny oparty na przepisach.
  • Przy najmie bezterminowym liczą się ustawowe terminy wypowiedzenia z kodeksu.
  • Jasny zapis w umowie i szybka reakcja po terminie ograniczają ryzyko sporu.

Co właściwie robi ten przepis

Najkrócej mówiąc, ten mechanizm działa jak domniemanie. Jeżeli termin najmu minął, a strony zachowują się tak, jakby lokal nadal był wynajmowany, prawo nie zostawia tej sytuacji bez odpowiedzi. W razie wątpliwości przyjmuje się, że najem stał się bezterminowy, czyli trwający do momentu skutecznego wypowiedzenia.

To ważne rozróżnienie: nie chodzi o „automatyczne dopisanie kolejnego roku” ani o prosty aneks zrobiony przez milczenie. Skutek jest inny, bo stosunek najmu przechodzi na tryb otwarty, a wtedy zmieniają się zasady zakończenia współpracy. Przepis obejmuje też sytuację, gdy termin minął po wypowiedzeniu, więc nie działa wyłącznie przy umowie zawartej na czas oznaczony.

Jeśli chcesz zrozumieć, kiedy to domniemanie naprawdę się uruchamia, trzeba najpierw dobrze odczytać pojęcie zgody wynajmującego.

Ręka pisze na dokumencie, analizując treść, jakby dotyczyła art. 674 kodeksu cywilnego. Obok laptop.

Kiedy zgoda wynajmującego naprawdę ma znaczenie

Przepis działa tylko wtedy, gdy dalsze korzystanie z lokalu odbywa się za zgodą właściciela. Tę zgodę można wyrazić wprost, na przykład w mailu, SMS-ie albo w aneksie, ale może ona też wynikać z zachowania stron. W praktyce sygnałem bywa przyjmowanie czynszu po terminie, brak sprzeciwu wobec dalszego mieszkania czy ustne ustalenie, że najemca zostaje jeszcze przez jakiś czas.

Nie każda cisza oznacza jednak zgodę. Jeśli wynajmujący nie wie, że lokator został w mieszkaniu, albo od początku jasno protestuje, sam fakt pozostawania w lokalu nie wystarczy. To właśnie dlatego spory o ten przepis zwykle rozbijają się o dowody: wiadomości, przelewy, wcześniejsze ustalenia i to, jak szybko właściciel zareagował.

Ja w takich sytuacjach patrzę przede wszystkim na spójność zachowań. Jednorazowe przyjęcie pieniędzy po terminie nie zawsze przesądza o wszystkim, ale regularne rozliczanie czynszu i brak sprzeciwu już bardzo mocno wskazują na akceptację dalszego najmu. Następny krok to sprawdzenie, w jakich układach domniemanie zadziała, a w jakich nie.

W jakich sytuacjach przedłużenie zadziała, a kiedy nie

W najmie mieszkań najczęściej spotykam kilka powtarzalnych scenariuszy. Dobrze je rozróżnić, bo one dość szybko pokazują, czy mamy do czynienia z bezterminowym najmem, czy tylko z chaotycznym przeciąganiem końca umowy.

Sytuacja Co zwykle wynika Dlaczego to ważne
Najemca zostaje po terminie, a wynajmujący przyjmuje czynsz i nie protestuje Duża szansa na uznanie, że najem trwa dalej na czas nieoznaczony Zachowanie stron wygląda jak akceptacja dalszego najmu
Najemca zostaje, ale wynajmujący od razu wysyła jasny sprzeciw i wzywa do opuszczenia lokalu Domniemanie zwykle nie zadziała Brakuje zgody, czyli jednego z kluczowych warunków
Strony wcześniej podpisują aneks albo nową umowę Spór z reguły znika Nie trzeba odwoływać się do domniemania, bo wszystko jest uregulowane wprost
Umowa zawiera wyraźny zapis, że dalsze korzystanie nie oznacza przedłużenia Art. 674 może być ograniczony albo wyłączony To zapis porządkujący, o ile jest przygotowany starannie i nie kłóci się z resztą umowy

Najważniejszy praktyczny wniosek jest prosty: nie liczy się sama obecność w mieszkaniu po terminie, tylko to, jak zachowują się obie strony. Właśnie od tego zależy, czy po terminie wygasa zwykła umowa, czy powstaje bezterminowy najem. Skoro to już jasne, przechodzę do skutków dla obu stron.

Jakie skutki ma to dla najemcy i wynajmującego

Dla najemcy taki stan bywa wygodny, bo nie zostaje nagle „bez umowy”. Czynsz nadal trzeba płacić, ale lokal nie staje się od razu przestrzenią bez zasad. Z kolei wynajmujący traci prostą ścieżkę zakończenia najmu po dacie z kalendarza i musi działać zgodnie z regułami wypowiedzenia umowy bezterminowej.

W praktyce oznacza to więcej formalności, ale też większą przewidywalność. Jeśli najem jest już bezterminowy, trzeba patrzeć na ustawowe terminy wypowiedzenia z art. 673 k.c., chyba że sama umowa albo przepisy szczególne stanowią inaczej.

Rodzaj płatności czynszu Ustawowy termin wypowiedzenia Praktyczny efekt
Dłużej niż miesiąc 3 miesiące naprzód na koniec kwartału kalendarzowego Rozwiązanie najmu nie dzieje się z dnia na dzień
Miesięcznie 1 miesiąc naprzód na koniec miesiąca kalendarzowego To najczęstszy wariant przy mieszkaniach
Krócej niż miesiąc 3 dni naprzód Dotyczy rzadszych układów, zwykle poza standardowym najmem lokalu
Dziennie 1 dzień naprzód Stosowane wyjątkowo, raczej nie w typowym najmie mieszkania

Właśnie dlatego wynajmujący nie powinien zakładać, że „termin minął, więc sprawa jest zamknięta”. W mieszkaniu na wynajem taka pomyłka potrafi kosztować czas, nerwy i dodatkowy miesiąc albo nawet kilka miesięcy dalszego najmu. Żeby tego uniknąć, trzeba zawczasu uporządkować samą umowę.

Jak zabezpieczyć umowę, żeby nie doszło do sporu

W apartamentach i mieszkaniach wynajmowanych na krótsze okresy najlepsze efekty daje prosty porządek, nie skomplikowane klauzule. Ja zwykle rekomenduję kilka działań, które realnie zmniejszają ryzyko niechcianego przedłużenia najmu.

  1. Wpisz datę końca umowy w kalendarz z odpowiednim wyprzedzeniem, najlepiej 30-45 dni wcześniej.
  2. Ustal w umowie, czy dalsze korzystanie z lokalu wymaga nowego aneksu lub nowej umowy.
  3. Jeśli chcesz zakończyć najem, wyślij jasny sprzeciw na piśmie i nie zostawiaj sprawy w półsłówkach.
  4. Jeśli chcesz kontynuować najem, podpisz aneks przed końcem terminu zamiast liczyć na domniemanie.
  5. Przy zdawaniu lokalu przygotuj protokół, odczyty liczników i rozliczenie kaucji oraz mediów.

Warto też pamiętać o tym, że przy najmie lokalu mieszkalnego mogą pojawić się przepisy szczególne albo dodatkowe zapisy umowne, które zmieniają praktyczne skutki końca najmu. Im bardziej uporządkowany jest pakiet dokumentów, tym łatwiej ustalić, czy strony naprawdę chciały przedłużenia, czy tylko przegapiły termin. A to prowadzi do najczęstszych błędów, które widzę w praktyce.

Najczęstsze błędy, które robią bałagan w mieszkaniu po terminie

  • Zakładanie, że brak nowego podpisu zawsze kończy najem bez dalszych konsekwencji.
  • Mylenie przedłużenia najmu z automatycznym przedłużeniem starej umowy na tych samych zasadach.
  • Przyjmowanie czynszu po terminie bez żadnego komentarza, a potem twierdzenie, że nie było zgody.
  • Wysyłanie sprzecznych wiadomości, na przykład jednoczesne żądanie opuszczenia lokalu i pobieranie kolejnych opłat.
  • Pomijanie tego, że przy mieszkaniu mogą dochodzić przepisy szczególne albo postanowienia wyłączające zwykły skutek domniemania.

Najbardziej kosztowny błąd jest zwykle banalny: obie strony zakładają, że „jakoś to się samo rozwiąże”. W najmie mieszkania to prawie nigdy nie jest dobra strategia. Lepiej zamknąć sprawę jasno niż później spierać się o to, czy czynsz za kolejny miesiąc był już potwierdzeniem nowego stanu prawnego.

Co warto mieć dopięte jeszcze przed końcem umowy

Jeśli mam wskazać jedną rzecz, która naprawdę porządkuje temat, to jest nią prosta komunikacja przed końcem terminu. Dobrze działa krótki mail z pytaniem, czy strony przedłużają najem, czy lokal ma zostać wydany w konkretnej dacie, oraz czy potrzebny będzie aneks. To mała rzecz, ale w praktyce oszczędza najwięcej sporów.

W mieszkaniu urządzonym na nowoczesny najem, gdzie liczy się termin odbioru kluczy, sprzedaż, remont albo wejście kolejnego najemcy, takie dopięcie formalności ma większe znaczenie niż efektowna klauzula w umowie. Gdy wszystko jest nazwane wprost, przepis o dorozumianym przedłużeniu przestaje być problemem, a staje się tylko zabezpieczeniem na przypadki, których strony nie przewidziały. I właśnie tak go traktuję: jako bezpiecznik, nie jako plan działania.

FAQ - Najczęstsze pytania

Dorozumiane przedłużenie najmu to sytuacja, w której po upływie terminu umowy najemca nadal korzysta z lokalu za zgodą wynajmującego. Wówczas, zgodnie z art. 674 Kodeksu cywilnego, najem uznaje się za przedłużony na czas nieoznaczony, zmieniając zasady jego wypowiedzenia.

Zgoda wynajmującego może być wyrażona wprost (np. mail, aneks) lub dorozumiana (np. przyjmowanie czynszu, brak sprzeciwu). Nie każda cisza oznacza zgodę; wynajmujący musi być świadomy dalszego korzystania z lokalu i nie protestować. Spójność zachowań obu stron jest tu decydująca.

Dla najemcy oznacza to stabilność, ale dla wynajmującego konieczność przestrzegania ustawowych terminów wypowiedzenia (np. 1 miesiąc naprzód dla najmu miesięcznego). Traci on możliwość szybkiego zakończenia umowy po upływie pierwotnego terminu i musi dopełnić więcej formalności.

Kluczowa jest jasna komunikacja przed końcem umowy. Warto ustalić w umowie, czy dalsze korzystanie wymaga aneksu. Jeśli chcesz zakończyć najem, wyślij pisemny sprzeciw. Jeśli kontynuować, podpisz aneks. Terminowe działania i protokół zdawczo-odbiorczy minimalizują ryzyko sporów.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

art. 674 kodeksu cywilnego
najem na czas nieoznaczony
przedłużenie umowy najmu po terminie
zgoda wynajmującego na dalszy najem
art. 674 kc najem
Autor Krzysztof Nowak
Krzysztof Nowak
Nazywam się Krzysztof Nowak i mam 15-letnie doświadczenie w dziedzinie nowoczesnych mieszkań, obejmujące zakup, remonty oraz codzienne życie w takich przestrzeniach. Moja fascynacja tym tematem zaczęła się, gdy sam stanąłem przed wyzwaniami związanymi z urządzaniem swojego pierwszego mieszkania. Od tamtej pory, z pasją dzielę się wiedzą na temat najnowszych trendów, praktycznych rozwiązań oraz skutecznych sposobów na przekształcanie wnętrz w funkcjonalne i estetyczne przestrzenie. Pisząc artykuły, skupiam się na dostarczaniu rzetelnych, zrozumiałych i aktualnych informacji. Zawsze weryfikuję źródła, porównuję różne podejścia oraz staram się uprościć zawiłe zagadnienia, by każdy mógł odnaleźć w nich coś dla siebie. Wierzę, że odpowiednie przygotowanie i znajomość tematu mogą znacząco ułatwić proces zakupu czy remontu mieszkania, dlatego z przyjemnością dzielę się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami na łamach apartamenty-kosciuszki.pl.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz